Znakomita pozycja dla filologa, nie tylko angielskiego. Zabawna jeśli chodzi o archaizmy językowe, ale bardzo treściwa merytorycznie. Oczywiście niektóre wywody etymologiczne zweryfikował czas, ale po słownik sięga się nadal, głównie z ciekawości a i dla przyjemności. Czytelnik będzie zdziwiony, jak wiele zapożyczeń funkcjonuje w naszym języku. Są to słowa, które brzmią bardzo swojsko, ale przyszły do nas od sąsiadów.